Zgłaszanie nadużycia
Typ nadużycia:
Wspomnienie
W polu niżej prosimy o wpisanie krótkiego wyjaśnienia, czego dotyczy zgłaszane nadużycie.
Szczegóły zgłaszanego przypadku:
Rysiek-wspomina brat Andrzej
Data wspomnienia: ?.?.????
Wspomnienie o: Ryszard Jan Piniecki
Nie miałem jeszcze ukończonych dwóch lat kiedy robione było to zdjęcie komunijne ( 1937r ) - więc nic nie mogę dodać z osobistych wspomnień- jednak widać różnicę w porównaniu z analogicznym zdjęciem Jurka ( drugiego Brata z 1942r.).
Ryszard był starszy o 9 lat i mieliśmy w moim świadomym przeżywaniu niewiele wspólnego. Był w okresie lwowskim podporą Mamy jako jedyny " mężczyzna " w rodzinie , pracował zarobkowo , pomagał Mamie i Babci
przetrwać. W moich oczach był już dorosły. Przystojny, odważny aż do ryzyka, biegle mówił po niemiecku i rosyjsku ,potrafił radzić sobie w trudnych sytuacjach, których tam nie brakowało.
Mama podejrzewała , że związał się z jakąś podziemną organizacją
i bardzo się martwiła o Jego i nasze bezpieczeństwo- jednak zawsze potrafił rozwiać Mamy wątpliwości. Miał widocznie dar przekonywania i jak póżniej słyszałem- był taki czarujący.
Wobec perspektywy powrotu sowietów do Lwowa - Mama zdecydowała o ucieczce do Warszawy i zamieszkaniu u Znajomej na Żoliborzu. Nigdy się nie dowiem , czy Rysiek tego nie zasugerował
, bo można było wybrać bliższy Kraków i wówczas nasza rodzina nie byłaby tak straszliwie okaleczona. Ale to wiemy teraz.
Po przyjeżdzie do Warszawy Rysiek zaczął znikać z domu i często nocował w Sródmieściu.
Mama była z Nim w stałym kontakcie, który zerwał się z chwilą wybuchu Powstania Warszawskiego.
Był podobno ( wg Mamy ) niegrożnie ranny ale żył i walczył dalej. Nic nie wiem ( i nigdy się nie dowiem ) gdzie i pod jakim pseudonimem walczył, i jak potoczyły się Jego losy. Mama twierdziła, że krótko przed kapitulacją jeszcze żył i po wojnie bezowocnie szukała śladu swego najstarszego Syna we wszystkich możliwych miejscach i organizacjach. Nie wiem która Bezimienna Mogiła Powstańcza kryje szczątki mego Brata.
Co do jednego mam pewność- Ojciec byłby z Niego dumny !
Nasz jedyny syn nosi imię swojego nigdy nie poznanego Stryja, który
zginął w 18-tym roku życia .
Cześć Jego Pamięci !
Dodane przez: Elżbieta Piniecka (2010-08-31 14:26:47)