| 2012-01-25 23:08:44 | Zwatpienie w sens zycia. |
malgorzata bogdanowicz (Pieczul)
Skąd: Olsztyn
Postów: 3 Dołączył: lipiec 2011 |
Chcialam zapytac czy wszyscy tak maja jak ja...w momencie smierci osoby bliskiej...Widzac ja zmarla lezaca w trumnie zaczynam watpic w sens zycia.Gdy zmarla moja babcia przez kilka miesiecy bylam w stanie tego zwatpienia i bezradnosci...Wspominalam jej zycie b.trudne i zastanawialam sie po co to wszystko...po co rodzimy sie,walczymy,dazymy do jakiegos celu jak i tak umrzemy i nic nie bedzie...Przeprazam,ze tak pisze ale tak to odczulam...Jak sobie radzic z odejsciem bliskich?odpowie mi ktos na to pytanie.... |
| 2012-01-26 10:08:43 | |
Piotr W. Kochański
Skąd: Wrocław
Postów: 65 Dołączył: październik 2007 |
Witam Myślę, że Pani odczucie jest zupełnie naturalne, bo ja mam podobne. Kiedy odejdzie ktoś bliski zaczynamy powątpiewać w sens życia, bo przecież widzimy, iż każdego z nas spotka to samo. Naturalną jest w takim momencie konkluzja: po co właściwie to wszytko, po co tyle wysiłku, który towarzyszy nam przez całe życie (nauka, praca, itd) skoro i tak czeka nas taki sam koniec. Na codzień uciekamy od takich rozważań, ale żałoba to okres kiedy jesteśmy szczególnie podatni na wracające pytania o sens życia. Ja w takich momentach staram się przypominać sobie chwile (oczywiście tylko te miłe i pozytywne...), które spędziłem ze zmarłą osobą i wspominać je ciepło. Uświadamiać sobie jak wielkim szczęściem było to, że mogłem obcować z tą osobą i ile radości mi dała (bo przecież mogłem jej wogóle nie spotkać i nie przeżyć wspólnie różnych wydarzeń, mogła mnie spotkać inna dużo gorsza rzeczywistość). Taki sposób myślenia, mi osobiście pomaga i pozwala docenić naszą egzystencję, bo warto żyć (moim zdaniem) właśnie dla tych krótkich chwil radości Żałoba to bardzo trudny okres w życiu i każdy przechodzi go na swój sposób. Ja nauczyłem się, aby odsuwać od siebie myśli związane ze zwątpieniem i myśleć pozytywnie, ale wiem że to bardzo trudne. Sądzę, że bardzo pomocna w takich sytuacjach jest obecność osoby, która jest w podobnej sytuacji, bądź już przechodziła przez poszczególne etapy żałoby i wie jacy wówczas jesteśmy "samotni" i potrzebujący wsparcia. |