| 2012-01-03 20:35:40 | Obyczaje pogrzebowe |
Alicja Kobel (Lipniarska)
Skąd: Wrocław
Postów: 8 Dołączył: grudzień 2011 |
Obyczaje pogrzebowe Żyjemy w czasach pośpiechu i stresu, a także kultu młodości, braku zmarszczek i siwych włosów. Paradoksalnie jednak rozwój cywilizacji przyniósł nowe, nieznane dotąd choroby. Często odchodzą zatem ludzie młodzi lub niestarzy. Rzadko spotykamy się ze śmiercią człowieka naprawdę wiekowego, który odchodzi we własnym łóżku, otoczony grupką dzieci i wnuków lub prawnuków. Boimy się śmierci, gdyż jej nie rozumiemy, zostaliśmy wytrąceni z naturalnego porządku życia i umierania, nie znamy także wielu zwyczajów i obrzędów, które mają na celu oswojenie śmierci i pogodzenie się z tym naturalnym przecież stanem. Coraz częściej odchodzimy także od wiary naszych ojców, a tymczasem dzięki katolicyzmowi łatwiej zrozumieć śmierć i pogodzić się ze stratą bliskiej osoby. W tym duchu grzebiemy zmarłych, wierząc, że nastąpi koniec świata, na ziemię ponownie zstąpi Jezus i zmarli zmartwychwstaną. Obrzęd pogrzebowy w polskiej wsi był bardzo złożony i obejmował kilka etapów. Chwila konania Jeśli śmierć nie była nagła, konający opatrzony był sakramentem namaszczenia chorych. W jego dłoń wkładano gromnicę. Trzeba było bezwzględnie zachować ciszę. Trudnej śmierci pomagano, otwierano okna i dachy. Śmierć ogłaszano, bijąc w dzwony. Obowiązkiem rodziny było ogłoszenie zgonu w kościele parafialnym (współcześnie wieszamy ogłoszenia – nekrologi, które są zjawiskiem dość młodym, gdyż pojawiły się wraz z rozwojem prasy). Lustra zasłaniano materiałem, by zmarły lub jego dusza nie mógł się w nich przejrzeć, zatrzymywano zegary, często na godzinie śmierci. Znoszono do domu ławki i krzesła dla ludzi, którzy przyjdą pomodlić się za duszę zmarłego. Mieszkańcy w tym czasie nie mogli wykonywać niektórych prac. Ciało zmarłego zostaje umyte i ubrane, złożone w trumnie w pozycji leżącej, z rękami splecionymi na brzuchu. Do trumny wkładano poświęcony różaniec, obrazek. Czuwanie Zbiorowe czuwanie przy zwłokach zwano w niektórych częściach Lubelszczyzny pustymi nocami. Zwyczaj ten jest do dziś praktykowany, tylko teraz najczęściej ogranicza się do wieczoru przed pogrzebem i modlitwy w dniu pochówku. W zależności od regionu puste noce trwały do trzech dni, podczas których cała wieś zbierała się w domu zmarłego, by śpiewać pieśni i modlić się za jego duszę. Rodzina na ten czas zapraszała śpiewaka. Wyprowadzenie zwłok Przed zamknięciem wieka trumny rodzina żegnała zmarłego, ksiądz święcił jego doczesne szczątki. Trumnę trzykrotnie opuszczano i podnoszono nad progiem (lub trzykrotnie uderzano w próg). Otwierano też wszystkie drzwi. Trumnę wnoszono do kościoła przy biciu dzwonów. Pochówek Na cmentarzu miało miejsce ostatnie pożegnanie. Często otwierano trumnę, by po raz ostatni spojrzeć na zmarłego. Ksiądz odmawiał modlitwę i święcił trumnę, niekiedy rzucano na nią grudki ziemi. W wielu kulturach znane były płaczki lub żałobnice, czyli osoby, które wynajęto, aby płakały po zmarłym, zawodziły, darły na sobie odzienie. Występowały już w starożytnym Egipcie, co udowadnia malowidło znalezione w grobowcu w Tebach. Brały one udział w kondukcie żałobnym tuż po licznie zgromadzonych członkach rodziny osoby zamożnej, biedaków nie było stać na takie luksusy. Zwyczaj pogrzebowego orszaku przetrwał po dziś dzień w europejskiej tradycji, w wersji chrześcijańskiej przewodzi mu ksiądz oraz ministrant z krzyżem. Rodzina i znajomi zmarłego niosą wiązanki i wieńce, które składają i zapalają znicze. Gdy kondukt znajduje się przy grobie, ministrant staje u jego wezgłowia, a kapłan naprzeciw krzyża. Wojskowi chowani są z wojskową asystą honorową i mistrzem ceremonii. Stypa W domu zmarłego odbywała się w dniu pogrzebu stypa, zwana konsolacją (z łaciny consolatio – ulga, pociecha). Uczty takie organizowano na cmentarzach zwanych żalnikami, co u Słowian Wschodnich i Południowych przetrwało w postaci połączonych z ucztowaniem obchodów Zaduszek. Dzisiejsza nazwa uroczystego poczęstunku pochodzi od łacińskiego słowa stipis, które oznaczało składkową ofiarę i jednocześnie drobny pieniążek wkładany zmarłym w usta. Spożywa się posiłek i pije wódkę w intencji zmarłego. Przyjęty jest poważny charakter spotkania i wspominanie zmarłego. Jednym z elementów tradycji jest żałoba po zmarłym. Najbliżsi członkowie rodziny (małżonek, rodzic, dziecko, rodzeństwo) zachowują ją przez rok, w przypadku dalszej rodziny może być krótsza. W większości krajów europejskich podczas żałoby nosi się odzież w kolorze czarnym, ale na Wschodzie jest to kolor biały, a w Iranie – niebieski. Również u Słowian kolorem związanym z żałobą była w dawnych czasach biel, co zachowało się np. u Serbołużyczan, u których białe czepce żałobne nosiły wdowy. Z kolei np. rytualni Żydzi obchodzą żałobę minimalnie przez tydzień. Przez pierwsze 7 dni nie mogą się golić, myć się, opuszczać domu, pracować, studiować Tory, słuchać muzyki; przez pewien czas nie powinni jeść mięsa, pić wina ani zakładać nowej odzieży. |