Mój dziadku
Data wspomnienia: ?.?.????
Gdy smutek boli
A słowa zbyt małe
By żal wypowiedzieć
Zostaje tylko wspominać w milczeniu
Kochana babciu
Data wspomnienia: ?.?.????
Czemu tak jest, że Cię już nie ma,
Zostały tylko piękne wspomnienia,
Nastała pustka, ból i los zły,
A z oczu płyną łzy.
Troskliwy brat
Data wspomnienia: 31.10.2011
Był drugim - po starszeństwie, ze swojego rodzeństwa. Gdy zmarli w niedługim odstępie czasu, jego rodzice, Na niego spadł obowiązek zatroszczenia się o dwóch nieletnich jeszcze braci. Powinności tej sprostał, kształcąc i opiekując się nimi.
Jednym z nich, był mój dziadek Czesław Kurowski.
Wdzięczną pamięć o swoim starszym bracie Józefie, przekazał mnie w swoich wspomnieniach.
Wspomnienie
Data wspomnienia: 31.10.2010
Miałem wielką przyjemność znać osobiście Pana Jerzego Januszkiewicza. Był cenionym warszawskim jubilerem i wieloletnim Starszym Cechu Złotników, Zegarmistrzów i Grawerów w Warszawie. Był On jedną z czołowych postaci polskiego rzemiosła artystycznego. Z wielkim zaangażowaniem uczestniczył w realizacji odbudowy Zamku Królewskiego w Warszawie. Dla tej idei, organizował najlepszych rzemieślników, dla restaurowania i odtwarzania utraconych zabytków do wnętrz zamkowych.
babcia - nauczycielka
Data wspomnienia: 4.6.1918
Niewiele wiem o pracy babci w tym zawodzie ale z dokumentów wiem,że ukończyła różne kursy dokształcające
studia - Politechnika Warszawska
Data wspomnienia: ?.?.1937
Mój tata przed wojną zaczął studiować na Politechnice w Warszawie.Niestety na rok przed zakończeniem wojna przerwała studia.Po wojnie chciał studiować niestety w Warszawie to było niemożliwe - Warszawa była bardzo zniszczona.Zaczął szukać uczelni blisko swojego miejsca zamieszkania w Krakowie a potem dalej bo w Gliwicach, którą ukończył mając już rodzinę.
Pamiętam
Data wspomnienia: ?.?.????
Już tyle lat jesteście po " tamtej stronie ", jednak kiedy spoglądam na na to stare zdjęcie z 1937 roku , to jestem pewien , że byliśmy bardzo szczęśliwi. Brakuje tylko Taty, który zapewne był w garnizonie, a Ty -Mamo- obejmujesz Ryśka i Jurka, ja natomiast jestem bezpieczny na kolanach Babci.Obok stoi Twoja Kuzynka- nie pamiętam Jej imienia.
To był dobry czas !
Wieczny odpoczynek racz Wam dać -Panie !
okupacja
Data wspomnienia: ?.?.????
By uniknąć wywózki na roboty zaczęła pracować w sanatorium "Odrodzenie" dla niemieckich inwalidów wojennych w Zakopanem
góry
Data wspomnienia: ?.?.????
Mama każdą wolną chwilę czy jako młoda dziewczyna czy już będąc mężatką wychodziła w góry
Harcerstwo
Data wspomnienia: ?.?.????
Tato-takze mój
Data wspomnienia: ?.?.????
Przyjąłeś mnie jak swoją córkę ukochaną,
która po latach do domu wrócić chce.
Otwarłeś swoje serce na nasze zapoznanie,
tylko usmiechem powitałam Cię niesmiało.
Wiedziałeś co to trudy wychowania,
gdy cały dom spoczywał na barkach Twych,
i nigdy nie szukałeś poklasku ni uznania,
bo najważniejsze by dzieciom powodziło się.
Z pracy do pracy - biegałeś zmordowany,
zakupy,pranie,obiad,-oczekiwały Twoich rąk.
Dla swoich dzieci miałes czas limitowany,
często usypiałeś przy garkach w
kuchni stojąc.
Lata leciały - los ulgi nie przynosił żadnej,
siły opadły a trudy dalej trzeba było nieść.
Okrutny los był jeszcze bardziej hardy,
stawiając krzyże i każąc dźwigać je.
Próżno by szukać oparcia na stare lata.
dobrocią Twoją inni pokrzepiali się,
a Ty wciąż czekałeś jak na zmiłowanie,
na ciepłe słowo - co zadowolenie śle.
Tak wielkie dla rodziny miałeś przywiązanie,
nie zawsze była radość za to i podziękowanie.
Dzisiaj szczęśliwy wędrujesz wraz zoną i synami,
po cieżkiej ziemskiej drodze Boskimi ścieżkami.
W swym życiu dosyć udręki naokoło miałeś,
wojna,roboty - w pocie pracować trzeba było.
I chociaż wszystkich uczuciem obdarzałeś,
niejedna łza spłynęła...bo bardzo ciężko
Tobie Tato było.
28.08.2011
czarnulka1953
Moja babcia
Data wspomnienia: 29.10.2011
Mój Boże, ile to już czasu upłynęło, a zdaje mi się że to było wczoraj. Moja kochana babcia... zawsze troskliwa, myśląca i robiąca wszytko dla tych których kochała. Kochająca Nas bardzo trudną, bo bardzo troskliwą miłością. Dotknięta przez los po wielokroć, ale zawsze nie tracąca nadziei. Obudzona przez huk strzału w Wielkanoc 1940 roku, strzału którego nikt inny nie słyszał. Strzału z Katynia, o czym dowiedziała się w roku 1943.
Mówiła mi, jak zaraz po wyzwoleniu Warszawy wróciła do ruin tego miasta żeby szukać choćby skrawków dawnego życia.Tak też odnalazła moją mamę, zaginioną w czasie powstania, jakiś czas po wojnie - w sierocińcu, gdzie ponoć mojej mamy nie było, tak jak nie było jej na liście odnalezionych, zaginionych dzieci prowadzonej przez PCK. Ile dziś zawdzięczamy z moją mamą, siostrą jej miłości? Czasem myślę, że wszystko.
Leszek Urbański