Znajoma?Ktoś z rodziny?
Data wspomnienia: 27.5.1938
Druga strona miniaturki zdjęcia znalezionego w rodzinnym albumie.
Elżbieta Kunysz-Drożdżowska
Józef Krawiec
Data wspomnienia: 1.1.2012
To był mój dziadek. Z Marią Krawiec(Bałoń) mieli dzieci:
Antoni
Krystyna
Roman
Grzegorz
Noworoczna pamięć!
Data wspomnienia: 1.1.2012
Noworoczne światełko pamięci dla Ciebie, Mirku!
Nowy Rok
Data wspomnienia: 1.1.2012
Już Nowy Rok ,szkoda ,że Ciebie tutaj z nami nie ma .....
tęsknię....Iw
W obozach koncentracyjnych
Data wspomnienia: ?.?.????
Po Powstaniu Warszawskim wywieziona do obozu Auschwitz-Birkenau, następnie do Buchenwald i Ravensbruck.
Weronika Krawiec
Data wspomnienia: ?.?.????
Rodzice: Maria i Józef(może Justyn) Tymiński
Mąż: Bronisław Żemła
Mąż: Antoni Krawiec
Dzieci:
Monika Koch, Krystyna Żemła, Aleksander Krawiec, Zenon Krawiec, Maria Wąsik zd. Krawiec
Wnuki:
Ewa Pacholczyk zd.Sadło
Lidia Gołębiewska zd. Sadło
Dariusz Krawiec
Anna Katarzyna Krawiec
Patrycja Wąsik
Danny Farell syn Aleksandra Krawiec i Moniki Farell
Prawnuki:
Adriana Pacholczyk
Daria Pacholczyk
Paulina Gołębiewska
Ewelina Gołębiewska
Rozalia Gołębiewska
Przemysław Grzegorczyk
Weronika Krawiec c. Dariusza i Małgorzaty Krawiec
Natalia Krawiec c. Dariusza i Małgorzaty Krawiec
Praprawnuki:
Aleks syn Adriany
Nie znałam Cię....
Data wspomnienia: ?.?.????
a jednak wiadomość o Twoim odejściu była jak uderzenie obuchem w głowę , wstrząsem. Współczuję bardzo Twojej Rodzinie, łączę się w Ich bólu . Zawsze, kiedy w czasie pokoju odchodzi ktoś tak młody zadaję sobie pytanie
" dlaczego " ? i nie znajduję odpowiedzi.
Można tylko odpowiedzieć, że " Bóg tak chciał " , co jednak nie zmniejsza żalu po stracie Drogiej Osoby.
Zawsze dla Rodziców, Dzieci, Współmałżonka pozostaniesz w pamięci młody ,
a pociechą może być tylko fakt, że już nie cierpisz, że już WIESZ - jak TAM , gdzie wszyscy zdążamy -naprawdę jest !Spoczywaj w Pokoju !
1 rocznica Twojej śmierci
Data wspomnienia: 30.12.2011
Kochanie minął rok odkąd Ciebie nie ma ,trudny był to rok .Żadne słowa nie oddadzą smutku mojego i bólu jaki nadal czuję.Stracić kogoś takiego jak Ty to żal z jakim nie można sobie poradzić.Nie rozumiem jak to jest możliwe ,że nigdy ale to nigdy nie wypijemy wspólnie kawy o poranku,nie pójdziemy na spacer.....Żałuję Kochanie ,że wtedy Ciebie nie posłuchałam ,żałuję wiele jeszcze innych rzeczy....Wybacz mi .Spoczywaj w spokoju
Ewciu.
Ku pamięci
Data wspomnienia: 30.12.2011
W IMIENIU PRZYJACIÓŁ I WŁASNYM ,PRAGNĘ W KRÓTKICH SŁOWACH PRZEDSTAWIĆ DOKONANIA ODCHODZĄCEGO NA WIECZNY SPOCZYNEK KOLEGĘ PRZYJACIELA JANA JANKA JANUSZA WOŁOSEWICZA .JAN WOŁOSEWICZ PRACOWAŁ W ORGANACH MO I POLICJI NA ROŻNYCH ODPOWIEDZIALNYCH STANOWISKACH .
ZARÓWNO W PRACY JAK TEŻ W PÓŹNIEJSZYM OKRESIE ,GDY PRZESZEDŁ NA ZASŁUŻONĄ EMERYTURĘ PO 30 LATACH SŁUŻBY NARODOWI I OJCZYŹNIE POZNALIŚMY GO JAKO SERDECZNEGO,UCZYNNEGO. OTWARTEGO NA WSZELKIE KOMPROMISY CZŁOWIEKA .W SWOIM ŻYCIU JAK KAŻDY CZŁOWIEK.PRZECHODZIŁ RÓŻNE
KOLEJE LOSU.BYŁY RADOSNE I SMUTNE,ZWYCIĘSTWA I PORAŻKI ZADOWOLENIA I ROZCZAROWANIA.KAŻDY CZŁOWIEK MA SWOJĄ GOLGOTĘ ,TAK TEŻ I NASZEGO PRZYJACIELA JANKA NIE OMINĘŁY MEANDRY ŻYCIA DOCZESNEGO.JEŻELI CIERPIAŁ TO CIERPIAŁ Z GODNOŚCIĄ UMIAŁ CIESZYĆ SIĘ TYM CO MU DOBRO PRZYNIOSŁO .CZEKAŁ NA LEPRZE BYĆ MOŻE GODNIEJSZE JUTRO NIE DOCZEKAŁ SIĘ PRZYJŚCIA MITYCZNEGO G O D O T A Z DOBRYMI WIEŚCIAMI OKRUTNY LOS -JAK WICHER -WYRWAŁ GO Z KORZENIAMI-RZUCAJĄC W OSTATECZNY NIEBYT ZEGNAJ JANKU ZOSTANIESZ W MOJEJ PAMIĘCI NA ZAWSZE .
wspomnienie
Data wspomnienia: 29.12.2011
mial corke Irene i dwoch synow Henryka i Roberta jego Zona Marta z domu Nosek byla swieta kobieta
tesknota
Data wspomnienia: 28.12.2011
nie wiem tato jak tam jest ale mam nadzieje tylko ze nic cie juz nie boli,opiekuj sie nami tutaj na ziemi...tak tesknie za toba
Pamiętam
Data wspomnienia: 29.12.2011
Zawsze ciężko pracowałeś nikt temu nie zaprzeczy, Twoja uczciwość jest dla mnie i dla wszystkich powinna być jako ideał. Pamiętam jak razem pracowaliśmy w polu, kiedy "paliło" słońce ty wyganiałeś dzieci w cień by nie pracowały na upale, ale nigdy nikt nie chciał iść bo praca z Tobą była nauką, przyjemnością i nie opisaną satysfakcją. Spędzony z Tobą czas był tak cudownym przeżyciem iż zawsze chętnie zjawiałem się by obok
Ciebie uczyć się ciężkiej pracy, co do dziś napawa mnie dumą kiedy ktoś chwali moje zaangażowanie i poświęcenie przy pracy. Byłeś człowiekiem niezwykle szanującym przyrodę i to co nam daje, pamiętam jak wiosną dbałeś o każdą pszczołę by nie wymarzła, w sezonie pilnowałeś nas byśmy nie zniszczyli krzaczków truskawek zbierając owoce, a jesienią zbierałeś z ziemi każde jabłko, które spadło, pomimo że nigdy nic ci nie brakowało, nie pozwoliłeś na zmarnowanie się niczego. Pamiętam jak jesienią grabiłeś liście w olszynie, by w zimie służyły jako wyścieła u krów, pamiętam Twoje zamiłowanie do gołębi, które zawsze wcześnie rano budziły nas swym gruchaniem. Pamiętam zapach świeżo zwiezionego siana po sianokosach i to jak usilnie chciałeś nas ugościć w domu, kiedy myśmy woleli spać w stodole na sianie. Pamiętam jak szanowałeś każdy kawałek chleba ucząc nas tego szacunku mówiąc "bo kiedyś może go zabraknąć". Pamiętam Twoją ulubioną pineskę, wierszyki które pamiętałeś z czasów dzieciństwa, wszystkie święta Bożego Narodzenia kiedy zabierałeś mnie by podzielić się opłatkiem z zwierzętami. Pamiętam dzień kiedy moje serce zamarło od wiadomości że zmarłeś, za równy miesiąc będzie rok jak zmarłeś, te Święta Bożego Narodzenia były bez Ciebie, puste bez Twego uśmiechu i radości z narodzin Pana, nawet śniegu nie było. Pamiętam to wszystko i nigdy nie zapomnę, a co gorsze nie zapomnę nigdy dnia w którym wielki żal sprawił że pękło mi serce, i nigdy już się nie zagoi.
Kochany Dziadku Pamiętam