Średnia długość życia liczona jest tylko dla osób przy, których udało się ustalić datę roczną urodzenia i śmierci.
Temat kampanii napoleońskich jest bardzo obszerny, dlatego poniżej zostaną opisane
tylko wydarzenia, które towarzyszyły kampaniom odbywającym się w latach
istnienia Księstwa Warszawskiego, ze szczególnym uwzględnieniem: armii Księstwa
Warszawskiego; jej organizacji, wyposażenia i dowództwa.
W pierwszej dekadzie XIX wieku, kilkanaście lat po utracie przez Polskę
niepodległości, pojawiła się nadzieja na ponowne zaistnienie na mapach Europy.
Stało się to możliwe dzięki serii wspaniałych zwycięstw Francji nad armiami
Austrii, Prus i Rosji.
W związku z planami dalszej walki, istotnym problemem stała się organizacja ziem
polskich. Dla Napoleona podjęcie sprawy polskiej stało się koniecznością, tak
ze względów wojskowych, jak i w perspektywie przyszłych rokowań z Rosją i
Prusami. Na początku grudnia powołane zostały nowe władze polskie w Warszawie.
Na czele Izby Najwyższej Wojennej i Administracji Publicznej stanęli : Ludwik
Gutakowski i Michał Kochanowski. Wydział wojskowy objął Józef Poniatowski, a
policji Joachim Moszyński. 14 stycznia 1807 roku, Napoleon Bonaparte nadał
ziemiom ?Polski pruskiej? rząd tymczasowy zwany Komisją Rządzącą. Jej siedmiu
członków, a mianowicie: Stanisław Małachowski, Ludwik Gutkowski, Stanisław
Kostka Potocki, Franciszek Działyński, Piotr Bieliński, Walenty Sobolewski i
Józef Wybicki, zostało dopuszczonych do prac nad konstytucją przyszłego państwa
polskiego, które miało powstać z ziem drugiego i trzeciego zaboru pruskiego (z
wyłączeniem departamentu białostockiego)[1].
Po kilku miesiącach przygotowań i intensywnych prac, nadszedł długo oczekiwany
moment. W dniu 22 lipca 1807 roku nadana zostaje konstytucja Księstwa
Warszawskiego. W jego skład weszły: Wielkopolska, południowy skrawek Pomorza z
Bydgoszczą i Toruniem, Kujawy, kaliskie, ziemia dobrzyńska, Mazowsze, część
Podlasia i Suwalszczyzna. Ogółem tereny te zajmowały obszar 104 tys. km²,
a liczba ludności, kształtowała się w granicach 2,6 mln. W 80% byli to Polacy,
7% stanowili Żydzi, 6% Niemcy, na pozostałą ludność składali się przede
wszystkim Białorusini i Litwini[2].
Komisja Rządząca działała do października 1807 roku, po czym władzę przejął nowo
powstały rząd. Prezesem Rady Ministrów został Stanisław Małachowski, ministrem
spraw zagranicznych Feliks Łubieński, ministrem wojny Józef Poniatowski,
policji Aleksander Potocki, spraw wewnętrznych i czci religijnych Jan
Łuszczewski, a ministrem skarbu Tadeusz Dembowski. Warto przy okazji zaznaczyć,
iż przy powoływaniu nowego gabinetu nie wzięto właściwie pod uwagę legionistów.
W większości zostali oni odsunięci, a sam Dąbrowski wycofał się z życia
publicznego.
Mówiąc o nowo powstałym tworze państwowym należy wspomnieć o jego parlamencie. Składał
się on z dwu izb: izby poselskiej i senatu. Na izbę poselską składało się 60
posłów szlacheckich (po roku 1809 było ich 100), oraz 40 deputowanych
wybieranych na zgromadzeniach gminnych ( po roku 1809 było ich 66). Senat
natomiast złożony był z 18 członków: 6 biskupów, 6 wojewodów i 6 kasztelanów.
Sejm nie miał inicjatywy ustawodawczej, nie mógł też wpływać na rząd, który był
odpowiedzialny przed królem. To właśnie król był źródłem władzy wykonawczej i
inicjatorem ustawodawstwa, on również powoływał ministrów i urzędników, a
także senatorów.
W związku z powstaniem Księstwa Warszawskiego, koniecznym było zabezpieczenie
jego dalszego trwania. Sprawą najpilniejszą i chyba w tym momencie
najistotniejszą stała się organizacja polskich sił zbrojnych. Sił, które byłyby
w stanie bronić własnych granic i wspomagać Wielką Armię.
Już 3 listopada 1806 roku, Napoleon polecił generałowi Henrykowi Dąbrowskiemu
zorganizowanie trzydziestotysięcznego wojska. Pierwszą powstałą formacją była
gwardia honorowa, utworzona w Poznaniu. Podobna gwardia powstała jeszcze w tym
samym miesiącu w Warszawie. Oddziały te początkowo nie miały oficjalnego
charakteru. Dopiero 6 kwietnia 1807 roku został wydany dekret o utworzeniu
pułków polskich szwoleżerów, mających należeć do gwardii Napoleona[3].
Jednostki te, nie stanowiły części armii Księstwa Warszawskiego, powstały przy
boku armii francuskiej. Inną formacją była Legia Nadwiślańska utworzona z
części dawnych legionów polskich, oprócz regularnych oddziałów w latach 1809 i
1811 powołano także gwardię narodową[4].
Warto nadmienić, że jeszcze przed ukonstytuowaniem Księstwa, Najwyższa Izba
Wojenna w grudniu 1806 roku, zarządziła pobór do wojska systemem kantonalnym (
1 rekrut pieszy z 10 dymów , 1 rekrut konny z 45 dymów), ukazały się też
zarządzenia dotyczące umundurowania, za którego dostawę odpowiedzialny został
właściciel danej wsi. Rekruci przewidziani do służby w kawalerii mieli
zapewnionego konia i broń białą. Rozbudowywano szkolnictwo wojskowe. Powstała
roczna Szkoła Aplikacyjna Artylerii i Inżynierii, oraz trzyletnia Szkoła
Elementarna. Wprowadzano nowe zasady dyscypliny przenoszone z Francji i
Legionów Dąbrowskiego.
Rozkazem cesarskim z 2 stycznia 1807 roku utworzona została 'dywizja poznańska' generała
Dąbrowskiego ( późniejsza dywizja nr. 3), oraz 'dywizja kaliska' generała
Józefa Zajączka (późniejsza dywizja nr. 2) i 'dywizja warszawska' księcia
Józefa Poniatowskiego (późniejsza dywizja nr. 1). Przyjęły one początkowo nazwy
legionu, w celu zachowania tradycji włoskich. Każda legia miała się składać z 9000
żołnierzy i oficerów. Dzieliła się na 4 pułki piechoty, dwa pułki jazdy, trzy
kompanie artylerii, kompanię saperów i kompanię pociągów (taborów). Dalsze
sprawy związane z rozbudową i ujednoliceniem sił zbrojnych przejął Dyrektoriat
Wojny Komisji Rządzącej, a w momencie powstania Księstwa Warszawskiego
Ministerium Wojny z księciem Józefem Poniatowskim w charakterze ministra i
naczelnego wodza. Powstał także sztab generalny, którego pierwszym szefem
mianowano generała Ludwika Kamienieckiego, po którym nastąpił we wrześniu 1808
roku, generał Stanisław Fiszer. Ostateczny kształt prawny armii Księstwa
Warszawskiego nadała ustawa konstytucyjna. Zgodnie z nią, król saski i książę
warszawski mógł przesuwać wojska polskie do Saksonii. Stan liczebny wojska został
ustalony na 30 000 żołnierzy. Zagwarantowano też, dostęp do szarż oficerskich
bez różnicy stanu[5].
Do służby wojskowej powoływano obywateli w wieku 21- 28 lat. Wyboru dokonywano
drogą losowania, a czas trwania służby określono na 6 lat.
Plan utworzenia kilkudziesięciotysięcznej armii, przez tak niewielkie terytorialnie
państwo, wiązał się z wprowadzeniem oszczędności w innych wydatkach. Kraj o
zacofanej strukturze ekonomicznej, przy tym niesamowicie wyniszczony
rekwizycjami, zdobył się na ogromny wysiłek. Przykład dał sam Poniatowski,
rezygnując z przysługujących mu apanaży. Zmniejszono pensje oficerom.
Wprowadzano nowe podatki, rygorystycznie ściągając przy tym stare. Oczywiście
nie wzbudzało to euforii, ale nie było wyboru. W roku 1807 budżet wojskowy Księstwa
Warszawskiego wynosił 13 mln złp, a w roku 1811 już 50 mln złp, jak wielkim
ciężarom musiało podołać społeczeństwo, można sobie tylko wyobrazić[6].
Dla porównania podam, iż obciążenia podatkowe związane z kosztami utrzymania
armii w roku 1812 wynosiły 12,6 złp na osobę, podczas gdy w roku 1768 tylko
1,2 złp[7].
Biorąc pod uwagę inflację i wszelkie uwarunkowania ekonomiczne jest to i tak
ogromna różnica. Dużym obciążeniem dla skarbu okazał się też, ?dar? Napoleona,
a mianowicie sumy bajońskie. Było to 43 mln franków w postaci różnych
wierzytelności, które cesarz odstąpił w zamian za 21 mln franków, płatnych w
ciągu czterech lat. Sprawiło to niemało kłopotów rządowi Księstwa, jako że
musiał on zaciągać pożyczki i ściągać odsetki z długów ziemiańskich wobec
skarbu pruskiego[8].
Z myślą o uznaniu zasług żołnierzy, konstytucja 1807 roku przywracała polskie
odznaczenia, w tym Krzyż Virtuti Militari, zwanym teraz Orderem Wojskowym
Księstwa Warszawskiego. Procedura nadawania odznaczeń przebiegała następująco:
Rada Pułkowa proponowała kandydatury, które trafiały do ministra wojny,
następnie kompletną listę podpisywał król. Dodatkowo dekret królewski z
października 1812 roku określał przywileje kawalerów, oraz pensje dla
odznaczonych podoficerów i żołnierzy. Ogółem w Księstwie Warszawskim nadano:
2566 Virtuti Militari, w tym 2 Krzyże Wielkie, 10 Komandorskich, 501
Kawalerskich, 923 Złote i 1130 Srebrnych[9].
Abstrahując chwilowo od tematu samego Księstwa, a nawiązując do wynagradzania
zasług wojennych, chciałbym nadmienić, iż w roku 1807 Napoleon zażądał od
Komisji Rządzącej oddania do jego dyspozycji dóbr królewski, które miałyby
posłużyć nagradzaniu polskich żołnierzy. Niestety niezupełnie się tak stało.
Otóż na liście obdarowanych w Tylży, znalazły się tylko nazwiska
Dąbrowskiego i Zajączka ( Poniatowskiemu zwrócona została
tylko dawna własność), natomiast figurowało na niej aż 27 marszałków i
generałów francuskich. W samym Księstwie odebranie części dochodów i tak
zubożałemu krajowi, spotkało się z oburzeniem[10].
Pocieszający jest w tej małej dygresji fakt, iż donacje cudzoziemskie nie
przetrwały upadku Księstwa, natomiast Dąbrowski i Zajączek dobra zachowali.
W dniu 1 stycznia 1809 roku stan armii Księstwa Warszawskiego wynosił 31 317
żołnierzy , 6035 koni w trzech dywizjach. W samym Księstwie znajdowało się
jednak tylko około 15 000. Przyczyną tego był fakt, iż w Hiszpanii walczyły
trzy pułki piesze Dywizji Polskiej oraz pułk lansjerów (pomijając cztery pułki
Legii Nadwiślańskiej oraz pułk szwoleżerów gwardii). Ponadto w twierdzy
gdańskiej stacjonowały 11 i 12 pułk piechoty, na Pomorzu 4 pułk strzelców
konnych, a w Kostrzyniu 5 pułk piechoty[11]. Z obszaru Księstwa wycofały się też oddziały saskie. Ruchy wojsk związane były
z przegrupowaniem sił, jakie zarządził jeszcze we wrześniu 1808 roku sam
Napoleon. Z Księstwa wycofał się również, liczący około 100 000 żołnierzy
korpus Davouta. W związku ze zbliżającą się nieuchronnie wojną, koniecznym
stało się uzupełnienie i zreorganizowanie armii Księstwa. Zniesiono podział na
samodzielne jednostki, jakimi były legie i wprowadzono nowy podział na dywizje.
W odmienny sposób zorganizowano bataliony i kompanie. Na nowy werbunek
brakowało funduszy, dlatego chciano wykorzystać stworzoną w 1807 roku Gwardię
Narodową, powołaną do funkcji policyjnych i wartowniczych. Wraz z wcieleniem
Gwardii do wojska, liczono na dodatkowych 20 000 żołnierzy, okazało się jednak,
że instytucja ta praktycznie nie funkcjonuje. Pustki w skarbcu uniemożliwiały
zakup broni i odpowiednie zaprowiantowanie armii. Problemy te, nie stawiały
Księstwa w zbyt dobrej pozycji wyjściowej w nadchodzącej wojnie. Dodatkowo fakt
nie posiadania własnego wywiadu, eliminował możliwość poznania ruchów
przeciwnika. Do ostatniej chwili nie znano liczebności i rozmieszczenia
koncentrujących się sił nieprzyjaciela. Z kolei wywiad austriacki był
doskonale zorientowany w dyslokacji wojsk Księstwa.
A oto jak przedstawiały się polskie siły zbrojne:
Dywizja nr. 1, dowodzona była przez księcia Józefa Poniatowskiego; szefem sztabu był
pułkownik Franciszek Paszkowski, a w jej skład wchodziły: cztery pułki
piechoty (nr. 1 do 4), dwa pułki jazdy (nr. 1 do 2, w tym pułk strzelców
konnych), pierwszy batalion artylerii pieszej, oraz kompania artylerii konnej.
Dywizja nr. 2, dowodzona przez generała Józefa Zajączka; szefem sztabu był pułkownik
Franciszek Kossecki, a w jej skład wchodziły: cztery pułki piesze (nr. 5 do 8),
dwa pułki jazdy (nr. 3 do 4, w tym pułk strzelców konnych), oraz drugi batalion
artylerii pieszej.
Dywizja nr. 3, dowodzona przez generała Jana Henryka Dąbrowskiego; szefem sztabu był
pułkownik Karol Pakosz, a w jej skład wchodziły: cztery pułki piechoty (nr. 9
do 12), dwa pułki jazdy (nr. 5 do 6, w tym pułk strzelców konnych), oraz trzeci
batalion artylerii pieszej w składzie trzech kompanii artylerii, kompanii
saperów i kompanii pociągów[12].
Głównym zadaniem armii Księstwa w kampanii 1809 roku, było w myśl instrukcji
francuskich, obsadzenie wyznaczonych twierdz i utrzymanie Księstwa do czasu
rozstrzygnięcia na głównym teatrze wojny. Po dopełnieniu formalności przez
Arcyksięcia Ferdynanda, który oficjalnie wypowiedział wojnę, w dniu 14 kwietnia
1809 roku, wojska austriackie przekroczyły granicę Księstwa.
Do pierwszej próby sił młodego wojska doszło pod Raszynem, początkowo chciano
bronić samej Warszawy, jednakże ze względu na szczupłość sił postanowiono
spotkać nieprzyjaciela na jej przedpolach. Miejsce wybrano ze względu na
warunki terenowe, stwarzające możliwość walki z silniejszym liczebnie
przeciwnikiem. Wojsko polskie liczyło około 12 000 żołnierzy, z czego 8 500
stanowiła piechota, a blisko 3 000 jazda. Austriacy dysponowali 21 000
piechoty i 4 000 jazdy[13].
Do starcia doszło 19 kwietnia i na pewno było dużym zaskoczeniem dla dowództwa
austriackiego. Siły polskie po raz pierwszy występując samodzielnie, bez
współdziałania z armią francuską udowodniły, że są groźnym przeciwnikiem. Bitwa
pozostała nie rozstrzygnięta i była poważnym sukcesem strategicznym wojsk
Księstwa. Rozpoczęto pertraktacje rozejmowe, które doprowadziły do podpisania
21 kwietnia konwencji oddającej stolicę nieprzyjacielowi. Było to w tym
momencie najlepsze rozwiązanie, jako że dawało możliwość dalszej walki.
Warszawa stała się miastem neutralnym, ewakuowano z niej magazyny broni i
żywności, a wojsko wycofano na prawy brzeg Wisły. W dalszym etapie kampanii,
zdecydowano się na marsz w kierunku południowym. Jednocześnie generał
Dąbrowski, udał się w kierunku na Wielkopolskę, aby organizować nowe siły. W
podobnym celu generał Zajączek, udał się do departamentu łomżyńskiego i
płockiego.
Po dwóch zwycięstwach w potyczkach pod Grochowem i pod Ostrówkiem zlikwidowano
przeszkodę na drodze do Galicji. Wydano odezwę do ludności polskiej w zaborze
austriackim, wzywającą pod broń. Na terenach województw: kaliskiego,
poznańskiego i bydgoskiego przygotowywano powstanie. Zajęto Zamość i
Sandomierz. Na początku lipca księciu Poniatowskiemu udało się skoncentrować
blisko 25 000 żołnierzy. Mimo poszczególnych sukcesów i mobilizowaniu coraz
większych sił przez wojska polskie, sytuacja zaczęła się komplikować i to nie
tylko ze względu na ruchy wojsk austriackich, ale również poprzez wkroczenie
trzech dywizji rosyjskich. 3 czerwca pod pretekstem współdziałania z Napoleonem
weszły one do Galicji. Po klęsce wojsk francuskich w bitwie pod Essling,
dywersja Rosjan stała się jasna. Jej pierwszym przejawem było osłonięcie Lwowa,
w wyniku którego Austriacy zajęli to miasto. Na szczęście 6 lipca 1809 roku
Wielka Armia odnosi zwycięstwo w bitwie pod Wagram i arcyksiążę Karol zmuszony
jest zawrzeć 12 lipca rozejm. Na mocy jego postanowień walczące strony miały
utrzymać stan posiadania jaki zdołały osiągnąć do chwili rozejmu. W związku z
tym wojska polskie musiałyby wycofać się z Krakowa, który zajęły już po tej
dacie. Do tego nie chciał dopuścić Poniatowski. Sprzeciwił się on ostatecznie
wycofaniu wojsk Księstwa na pozycje, które zajmowały w dniu zawarcia rozejmu.
Było to wbrew warunkom traktatu i bez instrukcji ze strony Napoleona. To
ryzykowne posunięcie odniosło zamierzony skutek jako, że Ferdynand ostatecznie
ustąpił, a Napoleon zaakceptował taki stan rzeczy[14].
W wyniku zawartego 14 października 1809 roku pokoju w Schönbrunn, Austria
traciła na rzecz Księstwa Warszawskiego część Galicji zachodniej i tak zwaną
nową Galicję: radomskie, kielecki, sandomierskie, krakowskie ( do Wisły ), oraz
siedleckie i całą Lubelszczyznę z okręgiem zamojskim. Obszary te powiększały
Księstwo o 51 tys. km² i podniosły liczbę jego mieszkańców do 4,3 mln[15].
Mimo strat jakie poniosły w kampanii 1809 roku polskie siły zbrojne, zdołano je
szybko powiększyć do 37 000 żołnierzy. Było to możliwe między innymi dzięki
ofiarności społeczeństwa, jak również poprzez wzmocnienie ich nowo sformowanymi
pułkami na żołdzie cesarskim. Początkowo miały one odrębną numerację i pełniły
raczej funkcje pomocnicze. Po połączeniu, armia składała się z 28 000 piechoty,
6000 jazdy, 2620 artylerzystów i dysponowała 250 działami. Z tego jednak prawie
10 000 stacjonowało poza granicami Księstwa.
W listopadzie 1809 roku nastąpiła reorganizacja armii, którą podzielono na dwie
dywizje. Pierwszą dowodził generał Zajączek mając za szefa sztabu pułkownika
Franciszka Kosseckiego, dowództwo w brygadach objęli generałowie: Michał
Sokolnicki, Wincenty Axamitowski, Józef Niemojewski, Maurycy Hauke i Łukasz
Biegański. Drugą dywizją dowodził generał Dąbrowski, szefem sztabu był
pułkownik Antoni Cedrowski, natomiast brygadami dowodzili generałowie: Ludwik
Kamieniecki, Stanisław Wojczyński, Izydor Krasiński, Michał Piotrowski i Michał
Kamieński. Niebawem ukazał się też dekret wydany przez księcia warszawskiego
Fryderyka Augusta, ustalający liczebność armii na 60 000 żołnierzy (łącznie z
oddziałami pozostającymi w służbie francuskiej)[16].
Na skutek przeprowadzonych zmian, armia Księstwa liczyła 17 pułków piechoty, 16
pułków jazdy (w tym nowe formacje: dwa pułki huzarów (złoci i srebrni), a także
pułk kirasjerów), korpus artylerii i inżynierii. Wojska artyleryjskie
stanowiły: pułk artylerii pieszej (12 kompanii), pułk artylerii konnej (4
kompanie), oraz kompania rzemieślnicza i sześciokompanijny batalion saperów.
Organizacja ta została stosunkowo szybko zmieniona, bo już w maju 1811 roku na
żądanie cesarza Napoleona, wprowadzono podział na cztery dywizje, z których
trzy znajdowały się pod komendą Poniatowskiego, a czwarta stacjonująca w
Gdańsku przynależała do wojsk marszałka Davouta. Każda dywizja piechoty miała w
swym składzie dwu pułkową brygadę jazdy oraz kompanię saperów, każdy pułk
pieszy miał dwa działa. Jazdę tworzyły trzy brygady, z których każda składała
się z trzech pułków. Artylerię tworzyły: sześciodziałowa kompania konna oraz
ośmiodziałowa kompania piesza. Dodatkowo w pułku rezerwowym artylerii
znajdowały się dwie kompanie piesze[17].
Jeśli chodzi o regulaminy, jakimi posługiwało się wojsko, należy zauważyć, iż jazda
takowego nie posiadała, istniała tylko instrukcja dotycząca sposobów walki z
kawalerią rosyjską i kozakami, która ukazała się w 1812 roku. Inaczej było z
piechotą, którą szkolono na podstawie ?Przepisów musztry i obrotów dla piechoty
francuskiej? z roku 1791, wykorzystywany był również podręcznik Aleksandra
Bnińskiego ?O ćwiczeniach piechoty? z 1810 roku. Funkcjonował także podręcznik
dla wszystkich rodzajów broni ?Regulament służby obozowej dla wojsk
francuskich? z roku 1809 z dodatkiem z 1812 roku, ?Przepisy musztry dla
piechoty Księstwa Warszawskiego?. Artyleria natomiast używała ?Krótkiego zbioru
wiadomości praktycznych artylerii?, z roku 1809. Generalnie regulaminy opierały
się na tych stosowanych w armii francuskiej[18].
Osobne zagadnienie stanowią mundury, które nawiązywały do tradycji polskich, ale
widoczne w nich były również wzory francuskie. W piechocie podstawę stanowił
kolor granatowy, szczegóły natomiast były odmienne dla każdej dywizji. I tak:
pierwsza dywizja miała kolory żółte i pąsowe; druga dywizja, karmazynowe i
srebrne; trzecia z kolei, białe i złote, pasy i lederwerki białe, a trzewiki
czarne. Numer jednostki znajdował się na orle z blachy umiejscowionym na
rogatej czapce. Artylerzyści i saperzy nosili zielone mundury, na których
widniały złote i czarne ozdoby. Najbardziej okazale prezentowała się oczywiście
kawaleria Księstwa. Pułki strzelców konnych używały zielonych mundurów, z
odmiennymi ozdobami dla każdego z nich (karmazynowe, pąsowe i pomarańczowe).
Pułki ułańskie nosiły granatowe mundury, a każdy z pułków rozpoznawany był po
odmiennych barwach na detalach ( biały, żółty, karmazynowy i pąsowy ).
Jednostki wyborcze poszczególnych pułków, miały inne nakrycia głowy, to znaczy
bermyce z pąsową kitą. Huzarzy natomiast, mieli błękitne mantyki, oraz spodnie
i dolmany kroju węgierskiego z dużą ilością koloru złotego i srebrnego[19].
Broń jaką dysponowali żołnierze Księstwa, pochodziła głównie ze zdobyczy pruskiej,
ale również z dostaw francuskich i zakładów zbrojeniowych w Poczdamie.
Podstawową bronią stosowaną w piechocie był karabin z bagnetem, oficerowie
używali pistoletów i szpad. Jazda natomiast wyposażona była w lance, szable i
pistolety, a w wypadku strzelców konnych również w karabinki. Artylerzyści
dysponowali pałaszami i karabinkami.
W związku ze zbliżaniem się kolejnej wojny, armię Księstwa znacznie
powiększono, tak iż w styczniu 1812 roku osiągnęła stan 49 000 piechoty i 16
000 jazdy. Raport rządowy z listopada tego roku mówi nawet o zmobilizowaniu
ogółem 75 000 ludzi i dostarczeniu 23 000 koni. Gdyby policzyć dodatkowo
uzupełnienia jakich dokonywano w toku kampanii, oraz formacje na żołdzie
francuskim, oddziały gwardii narodowej i pułki litewskie, dałoby nam to ponad
100 000 powołanych pod broń. Z tej liczby w Księstwie pozostało 5000
regularnego wojska i 6000 oddziałów gwardii.
Dekretem z maja 1812 roku został sformowany korpus polski w ramach Wielkiej Armii. Był
on wyjątkiem, ponieważ w korpusach mieszano narodowości. W jego skład wchodziły
trzy dywizje.
16 dywizja, pod dowództwem generała Józefa Zajączka, potem generała Izydora
Krasińskiego i Franciszka Paszkowskiego. Szefem sztabu był generał Jan
Weyssenhoff. Dywizja składała się z brygady generała Stanisława Mielżyńskiego
(3 i 15 pułki piechoty), brygady generała Franciszka Paszkowskiego (16 pułk
piechoty), oraz brygady jazdy generała Michała Kamieńskiego (18 brygada w
składzie 2 i 4 pułku).
17 dywizja, pod dowództwem generała Jana Dąbrowskiego. Szefem sztabu był pułkownik
Antoni Cedrowski. Dywizję tworzyły: brygada generała Edwarda Żółtowskiego (1 i
6 pułki piechoty), brygada generała Czesława Pakosza (14 i 17 pułki piechoty),
oraz brygada jazdy generała Tadeusza Tyszkiewicza (19 brygada w składzie 1 i
15 pułku).
18 dywizja, pod dowództwem generała Ludwika Kamienieckiego, potem generała Karola
Kniaziewicza. Szefem sztabu był podpułkownik Józef Nowicki. Dywizja składała
się z brygady generała Michała Grabowskiego (2 i 8 pułki piechoty), brygady
generała Stanisława Potockiego (12 pułk piechoty), oraz brygady jazdy generała
Antoniego Sułkowskiego (20 brygada w składzie 5 i 13 pułki).
Trzy brygady jazdy utworzyły następną dywizję, której dowództwo powierzono Michałowi
Kamieńskiemu.
Razem V korpus polski liczył 36 000 żołnierzy, wchodzących w skład 10 pułków piechoty
i 6 pułków jazdy. Dysponował 74 działami. Funkcję dowódcy artylerii korpusu
pełnił generał Jan Pelletier, a wojsk inżynieryjnych generał Jan Mallet. To
jednak nie wszystkie zmobilizowane siły. Reszta została rozrzucona po korpusach
francuskich. I tak: w dywizji generała Karola Grandjeana, znalazła się brygada
generała Michała Radziwiłła (5, 10 i 11 pułki piechoty). W lekkiej dywizji
generała Aleksandra Girardina był 9 pułk ułanów. W skład dywizji generała Jana
Girarda weszły pułki piechoty (4, 7 i 9). W korpusie rezerwowym jazdy generała
Stefana Nansouty, znalazła się 15 brygada jazdy generała Józefa Niemojewskiego
(6 i 8 pułki ułanów). Dowódcy rezerwowego korpusu jazdy generałowi Wiktorowi
Latour-Maubourga, podporządkowano dywizję jazdy generała Aleksandra
Rożnieckiego. W korpusie generała Ludwika Montbruna, znalazł się 10 pułk
huzarów, a w ciężkiej dywizji jazdy generała Jana Lorge 14 pułk kirasjerów[20].
Oprócz wystawienia tak licznej armii władze Księstwa, na polecenie cesarza musiały
dostarczyć 1,5 mln racji mąki i 0,5 mln sucharów do Modlina. Do magazynów
warszawskich, poznańskich, płockich, puławskich i etapowych 1,5 mln racji mąki
i 1,5 mln bochenków chleba do dnia 1 kwietnia 1812 roku. Księstwo musiało żywić
wojska podczas przemarszów, a także na leżach w granicach swojego terytorium.
Oddziały przekraczające granice Rosji, miały otrzymać dwudziestodniowe zapasy.
Rozkazy te zostały wykonane, ale stało się to kosztem nadszarpnięcia
stabilności gospodarczej państwa[21].
Na mocy dekretu z 26 maja 1812 roku, Rada Ministrów Księstwa Warszawskiego,
przejęła pełnię władzy w kraju, zagwarantowaną w konstytucji królowi. 22
czerwca, Napoleon zawiadomił w rozkazie dziennym o rozpoczęciu ?drugiej wojny
polskiej?. Następnej nocy Wielka Armia przeprawiła się przez Niemen, a ponad
400 000 jej żołnierzy znalazło się w granicach Rosji. Szczegółowy opis
kampanii, zająłby zbyt dużo miejsca, dlatego ograniczę się do bardzo pobieżnego
opisu wydarzeń.
Rosjanie mogli przeciwstawić najeźdźcy nieco ponad 200 000 żołnierzy, w związku z czym
przyjęli taktykę unikania generalnej rozgrywki i wciągania wroga w głąb
własnego terytorium. Napoleon posuwał się wciąż za przeciwnikiem, dążąc do jak
najszybszego rozstrzygnięcia, a wraz z nim siły polskie. Dochodziło do
potyczek, nie można było jednak doprowadzić do większej bitwy. Sytuacja stawała
się coraz bardziej poważna, na skutek kurczenia się oddziałów, których
żołnierze masowo dezerterowali. Polacy wyróżniali się tu pozytywnie na tle
innych narodowości Wielkiej Armii. Również w walce stawali bardzo dzielnie. W
bitwie pod Ostrownem odznaczyły się wyjątkową postawą 6 i 8 pułki jazdy. 14
sierpnia w bitwie z dywizją rosyjską generała Dymitra Niewiarowskiego, wyróżnił
się 9 pułk ułanów pułkownika Feliksa Przyszychowskiego. 22 sierpnia po zajęciu
Smoleńska, Wielka Armia ruszyła w kierunku Moskwy. Jej szeregi w międzyczasie
bardzo stopniały i liczyły teraz 127 000 żołnierzy i 540 dział, w tym V korpus
polski, który miał 8400 piechoty, 1600 jazdy i 60 dział. 7 września dochodzi do
bitwy pod Borodino, w której Rosjanie dysponują 130 000 wojskiem. Bitwa
praktycznie pozostała nierozstrzygnięta, jednak w jej wyniku wojska rosyjskie
wycofały się, pozostawiając otwartą drogę na Moskwę. W trakcie tego starcia
wojska polskie poniosły ogromne straty. Dla przykładu podam tylko, że w walkach
w okolicach wsi Semenowskaja, 11 pułk ułanów stracił 23 na 26 oficerów, oraz
ponad połowę żołnierzy. Korpus polski został uszczuplony w wyniku tej bitwy o
2000 żołnierzy i 80 oficerów. Po zajęciu Moskwy i długim oczekiwaniu w dniu 19
października 1812 roku rozpoczął się odwrót Wielkiej Armii. 23 października
korpus polski liczył już tylko 4000 piechoty i 600 jazdy. W strasznych
warunkach, bez odpowiednich ubrań na mroźną pogodę, w głodzie i chorobach
wracały resztki wojsk Napoleona. Siły polskie odznaczyły się dużym
poświęceniem i zaciętością w odpieraniu nieustannych ataków Rosjan. Wielką
determinacją i męstwem wykazały się podczas czterodniowej
przeprawy przez Berezynę. W ostatniej,
najtragiczniejszej fazie odwrotu, to polscy szwoleżerowie gwardii pełnili
funkcje ariergardy, do końca już osłaniającej tyły cofającej się armii.
Z 35 000 polskiego korpusu do dnia 24 grudnia wróciło 4 generałów,120 oficerów i
około 300 żołnierzy. W kolejnych dniach przybyło jeszcze około 800 żołnierzy
piechoty i 900 jazdy. Finał wyprawy roku 1812 był tragiczny. Na ziemiach
bezkresnej Rosji przepadło ponad 70 000 żołnierzy Księstwa Warszawskiego[22].
Mimo tak ogromnych strat i beznadziejnej sytuacji Książę Józef Poniatowski
zdecydowany był organizować obronę kraju. Nalegał na Radę Ministrów, aby
uchwaliła pospolite ruszenie. Gubernator Warszawy miał zatrzymywać i
organizować wszystkie pojawiające się w stolicy oddziały. Organizowano też fundusze
na nowe zaciągi. Napoleon ofiarował bon na kwotę 2 mln. franków, oraz asygnatę
na 2 mln. rubli w bonach papierowych. Rozkazał równocześnie wydać z magazynów
Wielkiej Armii, 10 tys. karabinów na uzbrojenie rekrutów w Księstwie[23].
Skarb Księstwa Warszawskiego wypłacił na potrzeby wojska od 10 grudnia 1812
roku do 10 lutego 1813 roku prawie 6,5 mln. złp. Kwoty te wydano na
zaopatrzenie, które miało dopiero nadejść, brakowało natomiast na bieżące
potrzeby armii[24].
Mimo kłopotów, zdołano postawić pod broń około 28 000 żołnierzy, podjęto jednak
decyzję o wycofaniu, ze względu na ofensywne działania armii rosyjskiej, idącej
już teraz wraz z oddziałami pruskimi. Jak również z powodu ruchów dywersyjnych
austriackiego korpusu księcia Karola Schwarzenberga.
W dniu 1 lutego 1813 roku podjęto decyzję o opuszczeniu stolicy przez wojsko i
rząd. Następnie książę Poniatowski, postanowił wyjść wraz z zebranymi siłami z
kraju i połączyć się z wojskami Napoleona w Saksonii. W
marcu 1813 roku Napoleon wydał dekret, mocą którego z wojsk polskich tworzył
nowy korpus Wielkiej Armii ( VIII ), na żołdzie francuskim. Jego dowódcą był
książę Józef Poniatowski, a szefem sztabu generał Aleksander Rożniecki.
Tworzyły go dwie dywizje piechoty: 26 generała Ludwika Kamienieckiego i 27
generała Izydora Krasińskiego ( każda po 3 brygady ), oraz brygada jazdy
pułkownika Jana Umińskiego i 8 kompanii artylerii. Osobny IV korpus rezerwowy
stanowiła jazda polska. W jego skład wchodziła 7 lekka dywizja Michała
Sokolnickiego i 8 dywizja Antoniego Sułkowskiego, a także dwie baterie
artylerii konnej, dowodzonej przez pułkownika Jakuba Redla. W sumie VIII korpus
liczył ponad 10 000 żołnierzy przy 36 działach, a IV korpus rezerwowy ponad
2000 żołnierzy i 12 dział. Stworzono także ? dywizję obserwacyjną? pod
dowództwem generała Dąbrowskiego. Zbudowana została z wcześniej rozbitych
pułków jazdy i piechoty, a liczyła około 5000 żołnierzy. Mówiąc o siłach
polskich, należy jeszcze doliczyć załogi, które stanowiły obsadę twierdz: gdańskiej,
toruńskiej, zamojskiej, modlińskiej i częstochowskiej (około 7000 żołnierzy)[25].
Takimi siłami, wspomagali Polacy (nie licząc szwoleżerów gwardii, lansjerów i
pułków litewskich) Wielką Armię w kampanii roku 1813. Nie było właściwie żadnej
większej bitwy, która odbyłaby się bez udziału Polaków. Korpus VIII walczył pod
Ebersdorf i Löbau, dywizja generała Dąbrowskiego pod Jüterbog i Dennewitz.
Do decydującego starcia doszło 16 października 1813 roku. Armia Napoleona liczyła
190 000 żołnierzy i 700 dział, natomiast wojska koalicji dysponowały 310 000
żołnierzy i ponad 1000 dział[26].
Po pierwszym dniu bitwy VIII korpus polski miał około 35 % strat, a dywizja
Dąbrowskiego 50 %. Walki były bardzo zacięte i pełne ogromnego poświęcenia. 17
października książę Józef Poniatowski został podniesiony do godności marszałka,
jako jedyny cudzoziemiec. Znalazł jednak śmierć dwa dni później. W tym dniu
dobiega także końca ? Bitwa Narodów?[27]
. Wielka Armia poniosła klęskę, a wraz z nią wojsko polskie. W wyniku walk
zginęło bądź zostało rannych 10 000 żołnierzy polskich, 13 generałów i 250
oficerów. VIII korpus przestał praktycznie istnieć, a resztki IV korpusu
rezerwowego i dywizji Dąbrowskiego udały się na zachód. Przegrana przesądziła
też o poddaniu twierdz w kraju.
Ostatnim etapem istnienia armii Księstwa Warszawskiego był udział w kampanii 1814 roku.
Zdołano zebrać już tylko około 5500 żołnierzy. Na siły te składały się: pułk
ułanów Zygmunta Kurnatowskiego, pułk ułanów Tomasza Siemiątkowskiego, pułk
piechoty pułkownika Michała Kosińskiego, pięć kompanii artylerii pieszej i
konnej, kompania saperów, pułk Krakusów oraz dwie kompanie oficerskie[28].
Niestety kampania tego rok przypieczętowała porażkę Napoleona. W akcie
abdykacyjnym z 11 kwietnia 1814 roku, zastrzegł wojsku polskiemu ?prawo powrotu
do kraju w dowód zaszczytnej służby z utrzymaniem odznaczeń i pensji do nich
przywiązanych?, z bronią i sztandarami[29].
Takie decyzje podjęto odnośnie wojska polskiego, natomiast o granicach
terytorialnych zadecydowano na Kongresie Wiedeńskim. Na mocy jego postanowień w
miejsce Księstwa Warszawskiego powstało Królestwo Polskie, w okrojonych
znacznie granicach. Tak kończył się krótki, ale bardzo burzliwy okres istnienia
Księstwa Warszawskiego i jego armii.
Polacy próbowali wykorzystać nadarzającą się okazję, odbudowania własnej państwowości.
Zrobili w tym kierunku właściwie wszystko. Stworzyli administrację i sprawnie
działający aparat państwowy. W ciągu kilku lat zbudowali nieproporcjonalnie
dużą, względem zajmowanego obszaru armię. Powstała ona dzięki ofiarności i
solidarności społeczeństwa (w roku 1812 pochłaniała ponad dwie trzecie dochodu
państwa). Nie szczędzono ani sił, ani krwi. Żołnierz polski był obecny
właściwie wszędzie tam, gdzie potrzebował go sojusznik. Czy można było zrobić coś
jeszcze? Patrząc od strony militarnej na pewno nie. Armia Księstwa
Warszawskiego powstała nadludzkim wysiłkiem i złożyła ogromną ofiarę ze swych
żołnierzy. Przez jej szeregi przeszły dziesiątki tysięcy, tysiące zginęły. Nie
zabrakło zdolnych dowódców i oddanych sprawie patriotów. I mimo przegranej ich
wysiłek nie poszedł na marne. Car Aleksander zmuszony był bowiem do utworzenia
Królestwa Polskiego, a powstała w nim armia oparła swe kadry na oficerach i
generałach służby napoleońskiej. Wpajali oni nowym żołnierzom (oczywiście nie
wszyscy) ducha walki narodowej co zaowocowało w niedalekiej przyszłości. Armia
Księstwa Warszawskiego niewątpliwie zapisała się w historii oręża polskiego,
jako jego chlubna karta.
- [1] B. Grochulska, Małe państwo wielkich nadziei, Warszawa 1987, s. 23.
- [2] Tamże, s. 24.
- [3] R. Bielecki, Szwoleżerowie gwardii, Warszawa 1996, s. 18.
- [4] J. Bardach, Historia ustroju i prawa polskiego, Warszawa 1994, s. 356.
- [5] E. Kozłowski, Historia oręża polskiego 1795-1939, Warszawa 1984, s. 80.
- [6] Tamże, s. 84.
- [7] A. Nieuważny, My z Napoleonem, Wrocław 1999, s. 58.
- [8] Tamże, s. 49.
- [9] Tamże, s. 95.
- [10] Tamże, s. 59.
- [11] E. Kozłowski, Historia oręża polskiego 1795-1939, Warszawa 1984, s. 82.
- [12] Tamże, s. 83.
- [13] B. Grochulska, Małe państwo wielkich nadziei, Warszawa 1987, s. 44.
- [14] Tamże, s. 54.
- [15] Tamże, s. 56.
- [16] E. Kozłowski, Historia oręża polskiego 1795-1939, Warszawa 1984, s. 107.
- [17] Tamże, s. 108.
- [18] Tamże, s. 109.
- [19] Tamże, s. 111.
- [20] Tamże, s. 115.
- [21] J. Goclon, Organizacja kampanii: Księstwo Warszawskie, Mówią Wieki, numer
specjalny 2002, s. 38.
- [22] E. Kozłowski, Historia oręża polskiego 1795-1939, Warszawa 1984, s. 135.
- [23] M. Łukasiewicz, Armia Księcia Józefa 1813, Warszawa 1986, s. 17.
- [24] Tamże, s. 87.
- [25] E. Kozłowski, Historia oręża polskiego 1795-1939, Warszawa 1984, s. 137.
- [26] Tamże, s. 139.
- [27] Tamże, s. 138.
- [28] Tamże, s. 143.
- [29] Tamze, s. 144.